Category

Uroda

Category

Pielęgnacja skóry twarzy w dwóch krokach

Moje kosmetyczne rytuały od wielu lat pozostają niezmienne. I w dość dużym skrócie skłądają się z 2 kroków. Skórę twarzy po całodniowym trudzie koniecznie należy dokładnie oczyścić. To jest mój pierwszy krok. Następnie bezwzględnie po oczyszczeniu skóry nakładam na nią odpowiedni krem. W zależności od pory dnia: rano lub wieczór stosuję odpowiedni kosmetyk mocno nawilżający, regenerujący i odżywiający skórę. Jeśli mam więcej czasu danego dnia używam odpowiednie serum, krem pod oczy czy nakładam wieczorem maseczkę na twarz. W dzisiejszym poście opisuję dwa kroki pielęgnacyjne, które bezwzględnie wykonuję rano i wieczorem.

Od jakiegoś czasu na mojej kosmetycznej półce goszczą kosmetyki firmy Lab.One. Są wydajne, moja skóra je lubi i co więcej mają działanie mocno nawilżające, a to dla mnie istotne.

KROK 1 – ANTYBAKTERYJNY ŻEL DO OCZYSZCZANIA TWARZY

Delikatny żel do  oczyszczania twarzy do wszelkiegorodzaju cery. Żel łagodnie zmywa i oczyszcza cerę, nie uszkadzając przy tym bariery ochronnej skóry. Wspaniale pachnie i jest wydajne, co jest dla mnie niezwykle istostne przy zakupie kosmetyków. Żel nie szczypie w oczy i świetnie usuwa całodniowy makijaż. Zawiera ekstrakt z zielonej herbaty i dzięki niemu ma działanie antybakteryjne i przeciwzapalne.

KROK 2

INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY KREM NA DZIEŃ oraz DŁUGOTRWALE I GŁĘBOKO REWITALIZUJĄCY KREM NA NOC

Kremy świetnie się sprawdzają. Pomagają w nawilżaniu skóry i ratują w najbardziej podbramkowych sytuacjach. Zimą oraz latem miewam największe problemy z przesuszającą się skórą twarzy. Stosuję wtedy kosmetyki, które maksymalnie nawilżą i odżywią moją skórę. Krem na dzień/noc zapewnia długotrwałe nawilżenie, poprawia elastyczność skóry zaraz po pierwszym użyciu, łagodzi podrażnienia spowodowane przesuszeniem skóry. Dodatkowko wzmacnia barierę ochronną i zmniejsza utratę wody ze skóry i zapewnia wysoką wchłanialność substancji aktywnych oraz ich skuteczność.

Warto zwrócić uwagę na składy kremów. „N°1 Hydration Day zawiera specjalnie dobrany, selektywnie działający kompleks składników o skutecznym działaniu nawilżającym, odżywiającym i  niwelującym niewielkie zmarszczki. Taka pielęgnacja jest dobra dla wszelkiego rodzaju skóry, zaś jej efekty są widoczne na długo.” A „N°1 Hydration Night zawiera specjalnie dobrany, selektywnie działający kompleks składników o mocnym działaniu nawilżającym, odżywiającym i  niwelującym niewielkie zmarszczki. Taka pielęgnacja jest dobra dla każdego typu skóry, i jej skutki są widoczne na długo.”

LAB.ONE (STRONA WWW LAB.ONE)

 

beGLOSSY. My Way.

beGLOSSY  to comiesięczna formuła pudełka z kosmetycznymi nowinkami, bestsellerami, po prostu kosmetykami, które warto mieć w swoim kosmetycznym repertuarze. Pudełka składają się głównie z 5-6 kosmetyków, które w większości w wersji mini możemy swobodnie przetestować, by mieć możliwość określenia jak dany kosmetyk się sprawuje, czy sprzyja naszej cerze, ciału i czy mamy chęć na stałe mieć go w swojej domowej kosmetyczce. Warto zaznaczyć, że pudełka nie składają się jedynie z kosmetyków w wersji mini. W każdej edycji znadziemy też produkty pełnowymiarowe.

Na samym wstępie muszę wspomnieć, że jestem fanką takich akcji z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, choć czasem kosmetyk w pudełku pojawia się w wersji mini, dająe nam wspaniałą możliwość sprawdzania działania danego specyfiku. Po drugie odkrywamy nowe, naprawdę świetne firmy kosmetyczne, które na rynku niekoniecznie są bardzo znane. Uwielbiam takie działania i pomimo tego, że liczę się z tym,  iż w pudełku trafię na kosmetyk, który całkowice mi nie odpowiada, wiem, że to zwykle ten jeden z sześciu, a reszta świetnie się sprawdzi.

Najnowsza edycja beGLOSSY jest wyjątkowa. Nie znajdziesz w niej klasycznego różowego pudełka z kosmetykami. Choć pudełka ubóstwiam, bo trzymam w nich kosmetyki, lakiery i inne drobiazgi, to nowa forma jest genialna. Urocza, różowa i bardzo pojemna kosmetyczka. Zmieści wszelkie potrzebne podręczne kosmetyki. Zobaczcie, co znalazło się w ostatniej kosmetyczce beGLOSSY.

A gdybyście były zainteresowane zamówieniem takiego pudełka lub innego pakietu beGLOSSY, koniecznie skorzystajcie z kodu rabatowego, który dla Was mam. Z kodem #tbg20tetiisheri obowiązuje zniżka -20 zł na wszystkie pakiety beGLOSSY.

W tej edycji w kosmetyczce znalazły się aż cztery pełnowymiarowe produkty. Zacznę od perełki, żelu pod prysznic. Kwiatowy zapach działa na mnie kojąco, a kremowa konsystencja doskonale rozprowadza się po ciele, nadając mu  odpowiedniego nawilżenia dzięki obecności olejku arganowego. Zapach również zasługuje na pochwałę.

Od niedawna płyn miceralny zagościł na stałe w moim rytuale pielęgnacyjnym. Używałam płynu Garnier i niemalże całkowicie spełniał moje oczekiwania. Nie podobały mi się niedostatecznie zmyte resztki makijażu. Płyn wymagał dwu, bądź trzykrotnego użycia – oczywiście w moim przypadku. Z szaloną ciekawością podeszłam do nowości – dla mnie – płynu Biolaven. Strzał w dziesiątkę. Płyn idealnie sprawdził się w przypadku mojej cery. Zmywa wodoodporny makijaż, a składniki nawilżające i łagodzące zapobiegają wysuszeniu skóry. Działa też kojąco na podrażnioną skórę.

Nude Beauty Balm to jeden z tych kosmetyków, które już dawno zapisałam na liście „must have”. Możecie sobie wyobrazić, jak  byłam szczęśliwa, otwierając paczuszkę, w której właśnie znajdowł się ten wielofunkcyjny krem. Krem zbiera mnóstwo pozytywnych opinii. Już teraz wiem, że nie bez przyczyny. Ja też go uwielbiam!! Za rewelacyjne wchłanianie i nawilżanie (bardzo dla mnie ważne), za delikatny zapach, i te mini drobinki, które rozświetlają twarz.

W tej edycji znalazła się jeszcze maseczka do twarzy. Moja cera po zimie jest sucha, potrzebuje nawilżenia i orzeźwienia. Z pomocą przyszła mi maska dotleniająca Farmona. Jest to maska regenerująca. Dostarcza skórze skoncentrowanych składników aktywnych, niweluje oznaki zmęczenia, dotlenia. Twarz po maseczce jest gładka, nawilżona, odświeżona. Mój kolejny must have w kosmetyczce!

Suchy szampon Fresh it Up to nowość firmy Schwarzkopf, która pojawiła się w kosmetyczce w wersji mini. Rewelacyjna opcja, by szybko odświeżyć wygląd włosów i nadać im przyjemny owocowy zapach. Szampon przeciwdziała przetłuszczaniu się włosów i nie pozostawia na nich białego śladu. Kolejna nowość w tej edycji to również kosmetyk do włósów wyżej wymienionej firmy. Z linii BC Brazilnut Oil w kosmetyczce znajdziemy jeden z trzech losowo zapakowanych miniaturek: szampon, maskę lub odżywkę. Linia stworzona jest z myślą o pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów. Produkty nawilżają i odżywiają włosy dzięki obecności olejku z orzechów brazylijskich. Dodatkowo pomagają na dłużej zachować intensywny kolor i nadają włosom blasku.

Podsumowując, najnowsza edycja beGLOSSY w pełni spełniła moje oczekiwania. Kosmetyki zostały świetnie dobrane. Idealnie sprawdzają się w moich rytuałach pielęgnacyjnych. A kosmetyczka zamiast pudełka to bardzo dobry pomysł. Pomieści co trzeba w modnym stylu. To naprawdę udana edycja!

A wy? Znalazłyście coś dla siebie?


Nowości kosmetyczne Eveline

Odkąd sięgam pamięcią moja kosmetyczka zawsze była przepełniona przeróżnymi nowinkami kosmetycznymi. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nałogowo odwiedzam sklepy kosmetyczne i wyszukuję na półkach perełek. Ostatnio wśród nowości kosmetycznych znalazły się kosmetyki firmy Eveline. Mam sentyment do tej firmy. Produkty Eveline jako jedne z pierwszych pojawiły się na mojej kosmetycznej półce. Do mojego ulubionego eyelinera dołączył tusz do rzęs, paletka cieni, błyszczyki do ust i płyn miceralny – mój niezbędnik.

Płyn miceralny dość niedawno zagościł w moich pielęgnacyjnych rytuałach. Wcześniej do oczyszczania twarzy używałam mleczka i toniku. Nie mogłam się przekonać do płynu miceralnego, bo te które używałam wcześniej nie zmywały makijażu dokładnie. Oczyszczający płyn miceralny do cery normalnej i mieszanej Eveline spełnił moje oczekiwania w 100%.  Płyn usuwa wodoodporny makijaż, głęboko oczyszcza i idealnie matuje. Dodatkowo ma bardzo przyjemny, orzeźwiający zapach.

Również dość niedawno zaczęłam interesować się pomadkami i błyszczykami do ust. Spełniają one w naszym zarówno codziennym, jak i wieczorowym makijażu dość istotną funkcję. Nawet jeśli nie chcemy ustom nadawać wyraźnego koloru, koniecznością jest ich nawilżenie. Olejki do ust w formie błyszczyka mają przede wszystkim działanie nawilżające. Ale ponadto spełniają jeszcze siedem innym ważnych zadań: regenerują, powiększają, wygładzają, ujędrniają, niwelują zmarszczki, poprawiają kontur i chronią usta przed wiatrem i słońcem. Olejki zawierają kolagen powiększający usta. Dodatkowo zostały wzbogacone innymi skutecznymi olejkami: arganowym, kokosowym, awokado, z oliwek oraz Inca Inchi. Błyszczyk doskonale poradzi sobie z suchymi i spierzchniętymi ustami. W mojej kosmetyczce na stałe zagościł waniliowy 01 i malinowy 03.

All in one mascara to produkt wielofunkcyjny zapewniający szybki i perfekcyjny makijaż rzęs. Mascara pogrubia, wydłuża i precyzyjnie rozdziela rzęsy. Szczoteczka wykonana jest z DuPont ™ Hytrel® –  wszechstronnego kopoliesteru, który łączy dobrą elastyczność, odporność na temperatury , jest wytrzymały i trwały, dzięki czemu zapewnia maksymalną pielęgnację rzęs.

Podstawą dobrego makijażu są cienie do powiek. Na codzień lubię subtelne kolory, które jedynie delikatnie podkreślą oko. Paletka do cieni All in One składa się z dwunastu cieni do powiek: trzech matowych, pięciu opalizujących i czterech z wysokim połyskiem. Dzięki takiemu zróżnicowaniu kolorów uda nam się wykreować zarówno delikatny, jak i wieczorowy makijaż oczu. Paletka występuje w tonacjach nude i rose. Paleta ROSE to paleta matowych oraz złocistych odcieni róży i brązów. Intensywnie napigmentowane, satynowe i miękkie cienie umożliwiają nawet początkującym wykonanie perfekcyjnego makijażu. W palecie znajduje się pędzelek z podwójną końcówką do nanoszenia cieni i stopniowania intensywności koloru. Na paletce znajduje się także prosty instruktaż wykonania dziennego i wieczorowego makijażu oczu.

Muszę przyznać, że wyżej opisane nowości kosmetyczne odpowiadają mi idealnie. Cienie mają przepiękne kolory, łatwo się rozprowadzają i są długotrwałe. Czarny tusz podgrubia i podkreśla rzęsy, dzięki czemu oko staje się wyraźniejsze. Błyszczyki zadbają o dobre nawilżenie ust i dzięki formule zawierającej kolagen delikatnie je powiększą. A płyn miceralny usunie wodoodporny makijaż i głęboko oczyści skórę. Lubię i to bardzo.

A wy? Lubicie kosmetyki Eveline?

Kosmetyczni ulubieńcy #2

Kolejny zimowy miesiąc poświęciłam szczególnej pielęgnacji skóry twarzy. Jak już Wam wspominałam we wcześniejszych postach potrzebuje ona intensywnego nawilżenia, dlatego postanowiłam zadbać o odpowiednie serum i krem nawilżający. Wraz ze zbliżającą się wiosną warto zadbać również o właściwą pielęgnację pomarańczowej skórki. Z pomocą przyszły mi świetne kremy, które z czystym sumieniem mogę polecić.

Zarówno kosmetyki Resibo, jak i krem antycellulitowy Oxy Skin spełniły moje oczekiwania w 100%. Zarówno w przypadku kosmetyków do twarzy, jak i kremu antycellulitowego mogę bez wahania potwierdzić, że dostarczyły one właściwego nawilżenia mojej skórze. Nie pozostawiały przy tym tłustego efektu i bardzo dobrze się wchłaniały.

Resibo to polska marka produkująca naturalne, zdrowe kosmetyki. Ostatnio bardzo zaprzyjaźniłam się z serum naturalnie wygładzającym i kremem mocno odżywczym. Oba kosmetyki bardzo dobrze się rozprowadzają, wystarczy niewielka ich ilość, by pokryć skórę twarzy.

Serum ujędrnia, uelastycznia i rozświetla skórę, przywracając jej młodzieńczą świeżość i gładkość. Jest idealne dla każdego rodzaju skóry. Dzięki składnikom dobranym według specjalnej formuły serum czyni cuda. Zawiera ekstrakt z lawendy motylej dzięki któremu działa jak naturalny botoks. Inne składniki mają działanie wygładzające, odświeżające, nawilżające oraz ujędrniające.

Krem odżywczy poza działaniem nawilżającym działa przeciwstarzeniowo. Dodatkowo uelastycznia i wygładza skórę. Stanowi idealne uzupełnienie po serum.

STRONA WWW RESIBO – TUTAJ

OXY SKIN to nowy, jedyny o takim składzie krem antycellulitowy, który w zależności od stopnia Twojego cellulitu pomoże Ci pozbyć się go w 30, 60, a najdalej w 90 dni. Aplikacja kremu zajmie nam 2 x 4 minuty dziennie. Krem należy nakładać wieczorem na osuszoną po kąpieli skórę. Czynność należy powtórzyć rano. Tym samym zapewnimy skórze odpowiednią pielęgnację wspomagającą redukcję cellulitu. Krem ma bardzo przyjemny zapach, bardzo dobrze się wchłania i rozprowadza. Co więcej nie pozostawia po sobie tłustego efektu.

Więcej informacji o KREMIE znajdziecie TUTAJ

Różany balsam do ciała

Domowe spa czas zacząć. Każda z nas chyba lubi małe chwile przyjemności spędzone w domowym klimacie z ulubionymi kosmetykami. Ja obowiązkowo organizuję sobie taki wieczór przynajmniej raz w tygodniu. Moja skóra w zimowe i chłodne dni potrzebuje odpowiedniego nawilżenia. Najpierw przygotowuję ją odpowiednio pod balsam. Tutaj kluczową rolę odgrywa dobry peeling. Ostatnio pokochałam peelingi cukrowe Barwy Harmonia. Drobinki cukrowe dbają o odpowiednie złuszczenie skóry. Kolejny krok. Osuszenie skóry i rozprowadzenie balsamu do ciała. Balsam różany rewelacyjnie się wchłania, a do tego czaruje swoim różanym zapachem. Zdecydowanie wpisuję go na listę moich hitów.

Poniżej znajdziecie więcej szczegółów dotyczących balsamu oraz peelingów cukrowych, które świetnie przygotują skórę pod balsam. Mnie zachwyciły pięknym zapachem, składnikami i odpowiednią konsystencją. Peelingi zawierają drobinki cukru niezbędne przy złuszczaniu, a kremowa konsystencja masła różanego bardzo dobrze się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.

PEELING CUKROWY ODŻYWCZY

„Odżywczy peeling cukrowy z ekstraktem z syropu klonowego i olejem bawełnianym, skutecznie oczyszcza i odżywia skórę. Dzięki kompozycji masła Shea, oleju bawełnianego i słonecznikowego, Twoja skóra dostanie potężną dawkę witamin A, E i antyoksydantów. Dodatkowo wzbogaciliśmy formułę o ekstrakt z syropu klonowego, który intensywnie odżywia i regeneruje, oraz olej bawełniany, który dotlenia oraz stymuluje odnowę komórek. Kryształowe drobinki cukru zapewnią doskonałe złuszczanie, a piękny zapach wprowadzi Cię w dobry nastrój!”

PEELING CUKROWY ENERGETYZUJĄCY

„Energetyzujący peeling cukrowy wzbogacony o ekstrakty z guarany i pomarańczy, rozbudzi Twoje zmysły i wprowadzi w pozytywny nastrój. Dzięki kompozycji oleju kokosowego, masła Shea, oleju bawełnianego i słonecznikowego, Twoja skóra dostanie potężną dawkę witamin A, E i antyoksydantów. Dodatkowo wzbogaciliśmy formułę o ekstrakt z guarany, który ma działanie antycellulitowe oraz ekstrakt z pomarańczy, który pobudzi Twoją skórę do procesów regeneracji. Kryształowe drobinki cukru zapewnią doskonałe złuszczanie, a pobudzający zapach doda Ci energii i chęci do działania!”

MASŁO RÓŻANE ROSE

„Masło różane Barwy Harmonii ROSE jest jak kremowy mus, który po nałożeniu na skórę momentalnie się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Połączenie osiągnięć współczesnej technologii z tradycyjnymi składnikami takimi jak: ekstrakt z dzikiej róży, naturalny olej ze słodkich migdałów, masło shea i witamina E, pozwoliło stworzyć unikalny produkt, który nie tylko głęboko nawilża, ale przede wszystkim regeneruje naskórek i zabezpiecza go przed czynnikami zewnętrznymi. Efekt wygładzonej, delikatnej i miękkiej skóry poczujesz natychmiast po zastosowaniu!

Masło różane Barwy Harmonii nie zawiera parabenów oraz składników pochodzenia zwierzęcego. Produkt został stworzony w oparciu o najdelikatniejsze składniki, dlatego polecany jest dla osób z bardzo suchą i wrażliwą skórą. Masło zostało przebadane dermatologicznie.”

PEELINGI I MASŁO RÓŻANE – BARWY HARMONII

*informacje o produktach pochodzą ze strony internetowej Barwy Harmonii

Kosmetyczni ulubieńcy #1

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kilka moich ulubionych kosmetyków, które albo odkryłam w styczniu, albo ponownie pojawiły się na mojej kosmetycznej półce. Choć w większości są to kosmetyki do pielęgnacji skóry, to pojawia się też jedna perełka makijażowa.

Mój totalny number one w styczniu – INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY KREM NA DZIEŃ LAB.ONE (STRONA WWW LAB.ONE)

Zimą mam największe problemy z przesuszającą się skórą twarzy. Stosuję wtedy kosmetyki, które maksymalnie nawilżą i odżywią moją skórę. Krem zapewnia długotrwałe nawilżenie, poprawia elastyczność skóry zaraz po pierwszym użyciu, łagodzi podrażnienia spowodowane przesuszeniem skóry. Dodatkowko wzmacnia barierę ochronną i zmniejsza utratę wody ze skóry i zapewnia wysoką wchłanialność substancji aktywnych oraz ich skuteczność. Warto zwrócić uwagę na skład kremu. „N°1 Hydration Day zawiera specjalnie dobrany, selektywnie działający kompleks składników o skutecznym działaniu nawilżającym, odżywiającym i  niwelującym niewielkie zmarszczki. Taka pielęgnacja jest dobra dla wszelkiego rodzaju skóry, zaś jej efekty są widoczne na długo.”

2-3 razy w tygodniu stosuję MASECZKĘ NAWILŻAJĄCĄ ORIGINS. Zaopatruję się w nią głównie w Sephorze. Idealnie sprawdza się na mojej skórze. Wystarczy nałożyć niewielką ilość maseczki na twarz i pozostawić ją do wchłonięcia przez noc. Rano skóra jest odżywiona i odpowiednio nawilżona.

Moim kolejnym hitem stycznia jest aktywne serum rozjaśniające SUPER POWER MEZO SERUM.  Aktywne serum rozjaśniające podnosi jakość skóry szarej i zmęczonej. Działa depigmentacyjnie – rozjaśnia przebarwienia i blizny potrądzikowe, zmniejsza widoczność naczynek oraz  ciemnych plamek powstałych w efekcie opalania i starzenia się skóry. Serum używam już od jakiegoś czasu i jestem naprawdę zadowolona.

Na koniec zostawiłam makijażową perełkę. Ostatnio testuję różnorakie pomadki, wybieram raczej te matowe i nawilżające. W styczniu odkryłam śliczny odcień GOLDEN ROSE, 03. Nie rozstaję się z tą pomadką. Uwielbiam. Świetnie się rozprowadza i równie idealnie utrzymuje na ustach.

Dajcie znać czy takie posty Wam się podobają.

Fridge by yde czyli kosmetyki z lodówki

Kosmetyki z lodówki to dla mnie całkowita nowość. Miałam przyjemność sprawdzić działanie 1.9 Serum bomb! na własnej skórze. Byłam bardzo ciekawa przebiegu kuracji i tego, jak moja skóra zareaguje na kosmetyk naturalny. Serum to prawdziwa bomba witamin, minerałów i składników aktywnych, które docierają w głąb skóry i zapewniają jej jędrność i witalność – takiego kosmetyku potrzebowała moja mocno wysuszona skóra.  100% naturalne, bez konserwantów, alkoholu i związków syntetycznych. Okres ważności to 2,5 miesiąca od daty produkcji. Serum należy przechowuwać w lodówce.
OPIS DZIAŁANIA:
Esencjonalne serum przeciwzmarszczkowe o unikalnej kompozycji olejów roślinnych: arganowego, truskawkowego oraz dwóch niezwykle cennych, różanych (pozyskanych z owoców dwóch gatunków róży). Ekstrakty z miłorzębu, melisy oraz lnu znakomicie odżywią i wygładzą nawet najbardziej wymagającą skórę. Silnie nawilżające właściwości zapewnia mocznik, który zatrzymuje wodę naskórku przez długi czas po aplikacji serum. Wspaniale odżywia i regeneruje zmeczoną, przesuszoną skórę. Zapewnia doskonałe nawilżenie i natłuszczenie przez całą dobę. Skóra odzyskuje witalność i zdrowy koloryt.
SKŁADNIKI:
Aqua, Ginkgo biloba (Ginkgo) Extract, Rosa canina (Dog Rose) Fruit Oil, Fragaria ananassa (Strawberry) Seed Oil, Linum usitatissimum (Flax) Seed Extract, , Rosa rugosa (Japanese Rose) Fruit Oil, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Urea, Melissa officinalis (Balm) Leaf Extract, Butyrospermum parkii (Shea Butter) Fruit, Citrus grandis (Grapefruit) Seed Extract, Argania spinosa (Argan) Kernel Oil, Mica, Titanium Dioxide, Xanthan Gum, Anthemis nobilis (Chamomile) Flower Oil, Limonene, Linalool, Geraniol, Citronellol, Silver Oxide. Takie są obietniece producenta, a w praktyce.

OPAKOWANIE
Opakowanie serum przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Piękna oprawa i co ważne ekspresowa dostawa nie występują tu bez przyczyny. Kosmetyki z lodówki należy chronić przed temperaturą zewnętrzną, dlatego też bąbelkowa folia i szybka przesyłka odgrywają tutaj kluczową rolę. Buteleczka z dozownikiem to strzał w dziesiątkę. Pozwala na łatwe dozowanie produktu i zużycie odpowiedniej ilości kosmetyku.Serum bomb! zdecydowanie pomogło mi nawilżyć moją mocno wysuszoną skórę twarzy. Stosowałam go na noc po demakijażu i na dzień przed nałożeniem makijażu. Nanosiłam warstwę serum na twarz i delikatnie ją rozsmarowywałam. Skóra już po pierwszym dniu wyglądała znacznie lepiej,w kolejnych dniach kuracji odzyskiwała swój blask. Jestem przekonana, że intensywnie nawilżające właściwości kosmetyku oraz ich skład zadziałały jak prawdziwa bomba witaminowa i przywróciły mojej skórze odpowiednie nawilżenie. Dzięki serum moja skóra odżyła, a ja pozbyłam się kłopotliwego problemu z wcześniej widocznym wysuszeniem skóry twarzy. Po tak świetnym doświadczeniu z Serum bomb!, bez wahania porwę się na następne spotkania z innymi produktami z rodziny Fridge by yde.

www.fridge.pl

Kosmetyczny set od Gym Hero

 

Gym Hero to marka, która w zastraszająco pozytywnym tempie rozpoczęła i rozwinęła swoją działalność skupiąjącą się na produktach związanych z aktywnym trybem życia. Oferuje świetne, nietuzinkowe treningowe sety: od leginsów poprzez shorty i biustonosze sportowe aż do shakerów i motywacyjnych kubków włącznie.
Pełną gamę produktów Gym Hero znajdziecie na stronie www.gymhero.eu

 

Ja uwielbiam produkty tej firmy i przyznam, że od mometu jej raczkowania obserwowałam z zapartym tchem, jak nowa firma w przepełnionym  sportowymi outfitami i produktami świecie przebije się i zaistnieje na rynku. Najpierw myślałam, że tylko polskim, potem że europejskim. Minął zaledwie rok od etapu początkowego, a Gym Hero stało się marką międzynarodową! Nic dziwnego! W swojej ofercie mają produkty wysokiej klasy, z niestandardowymi printami sportowych outfitów czy niepwtarzalnymi, innowatorskimi wzorami akcesoriów sportowych: shakerów, kubków motywacyjnych czy wspaniałych wlepek. Tak. Wiem. Wszystko już znamy, wszystko już niby jest. Ale Gym Hero jest jedyne w swoim rodzaju.
Firma wciąż się rozwija i proponuje nowe rozwiązania. Od jakiegoś czasu u Gym Hero dostępne są także kosmetyki, których – jako wielka fanka – nie omieszkałam wypróbować. Po pierwsze linia ma fenomenalny zapach. Jest niepowtarzalna, świetnie relaksuje, a ponadto fantastycznie spełnia swoje zadania. Moim ulubieńcem jest peeling oraz balsam do ciała. I pianka do mycia twarzy. Hmm, czyli prawie wszystkie kosmetyczne produkty Gym Hero. Jak dla mnie świetnie się sprawdzają, dlatego z czystym sumieniem polecam.
Kosmetyki Gym Hero to:

 

– nektar i balsam do ciała
– olejek do ciała i włosów
– pianka do twarzy
– peeling do twarzy

 

„Linia Kosmetyków GYM HERO ORGANIC ALOE VERA została stworzona ze składników pochodzenia naturalnego lub o możliwie najniższym stopniu przetworzenia. Połączenie tych rozwiązań miało na celu uzyskanie optymalnych właściwości sensorycznych kosmetyków przy równie optymalnym wykorzystaniu składników aktywnych.
Nadrzędnym priorytetem przy formułowaniu receptur było wyeliminowanie następujących grup składników:
– drażniące środki myjące ( SLS, SLES i jego pochodne )
– eliminacja składników PEG
– eliminacja parabenów
– eliminacja silikonów
– brak substancji alergizujących, pochodzących najczęściej ze środków zapachowych
Kolejnym krokiem było takie połączenie substancji aktywnych aby spotęgować pożądane działanie. W produktach Gym Hero znajdziesz między innymi:
Nektar pod prysznic:
Organiczny aloes- to bogate źródło minerałów, które działa kojąco, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, przy tym doskonale nawilża i pobudza proces leczenia skóry
Gliceryna roślinna- doskonale nawilża
Alantoina- działa biostatycznie, przyspiesza regenerację skóry, działa ściągająco, ułatwia gojenie się ran oraz łagodzi objawy łuszczycy
Kwas mlekowy – działa biostatycznie, stabilizująco
Balsam:
Organiczny aloes- to bogate źródło minerałów, które działa kojąco, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, przy tym doskonale nawilża i pobudza proces leczenia skóry
Olej i masło makadamia- bardzo dobrze nawilżają skórę, zmiękczają ją i utrzymują jej zdrowy wygląd
Witamina E – hamuje proces starzenia się skóry, chroni przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych
Gliceryna roślinna- doskonale nawilża
W zestaw wchodzą dwa produkty: nektar do ciała (200 ml ) oraz balsam do ciała ( 200 ml ).
Peeling z soli himalajskiej z płatkami hibiskusa:
– Organiczny aloes- to bogate źródło minerałów, które działa kojąco, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, przy
tym doskonale nawilża i pobudza proces leczenia skóry
– Naturalna sól himalajska- jest bogata w składniki mineralne, usuwa martwy naskórek oraz wygładza skórę
– Olej jojoba- głęboko nawilża i zmiękcza skórę
– Kwiat hibiskusa- zwiększa sprężystość i elastyczność skóry
Wiatminy E i F hamują procesy starzenia się skóry, regulują jej funkcjonowanie oraz chronią przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych.
Pojemność: 250 g.
 Pianka do mycia twarzy:
– Organiczny aloes- to bogate źródło minerałów, które działa kojąco, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, przy tym doskonale nawilża i pobudza proces leczenia skóry
 Zinc Gluconate / Zinc PCA- substancje bardzo mocno łagodzące podrażnienia, regulują wydzielanie sebum
– Sorbitol- bardzo mocno nawilża skórę
– Trehalose- składnik bardzo dobrze nawilżający, utrzymujące optymalne nawilżenie skóry
– Alga czerwona- działa nawilżająco, oczyszczająco i łagodząco, bardzo dobrze nadaje się do pielęgnacji skory odwodnionej, trądzikowej czy nadwrażliwej
Pojemność: 125 ml.”
Zachęcam do obserwowania mojego profilu na  
♥︎♥︎  Instagramie
♥︎♥︎   Facebooku