Category

Lifestyle

Category

Comfy boho blouse

Hej Kochani,

Dzisiaj króciutki post, w którym chciałam pokazać wam wygodną bluzkę z ażurowymi wstawkami w rękawach z Orsay’a. Przy okazji możecie zobaczyć kawałeczek miejsca, w które dość często wybieramy się naszą trójką. Wiecie, że weekendy zazwyczaj spędzamy na świeżym powietrzu. Myślę, że wszystkie mamy doskonale rozumieją takie rozwiązania. Mamy kilka takich miejsc w okolicy Trójmiasta i na Kaszubach, które często odwiedzamy. Niedawno wybraliśmy się nad jezioro Wdzydzkie, do Lipy. To urocze, bardzo klimatyczne miejsce.

Bluzka, w moim ostatnio ulubionym kolorze, świetnie wpasowała się w klimat tamtego miejsca. Ażurkowe wstawki nadały stylizacji delikatny styl boho. Tutaj bardzo klasycznie, do jeansów. Wygodnie i naturalnie.

BLUZKA – ORSAY | JEANSY – ZARA | BRANSOLETKI – MOKAIT: tutaj

Angielski w ćwiczeniach

Na rynku wydawniczym publikacji do nauki języków obcych, a w szczególności języka angielskiego jest ogrom. Pamiętam, jak dziś moje częste wizyty w księgarniach językowych w poszukiwaniu dobrych książek z ćwiczeniami do wykorzystania na zajęciach z angielskiego. Przeszukałam mnóstwo półek i znalazłam dużo świetnych tytułów, z których korzystam już dość długo. Choć wiele książek idealnie sprawdza się w toku nauczania do dnia dzisiejszego, lubię korzystać z nowszych publikacji językowych. Wnoszą one do lekcji nowy element. Ćwiczenia zawarte w różnych publikacjach często ulegają zmianom i są ukierunkowane tak, by spełniać wymogi programów nauczania. Jednym słowem, w takich książkach znajdziemy zupełnie inne ćwiczenia niż w tych sprzed kilku lat.

Dzisiaj chciałabym pokazać wam kilka propozycji wydawnictwa Preston Publishing. Ja koncentruję się jedynie na języku angielskim, z wiadomych przyczyn. Jeśli jednak interesuje was inny język, zajrzyjcie na stronę WWW WYDAWNICTWA – TUTAJ. Znajdziecie tam pozycje z języka niemieckiego, włoskiego, hiszpańskiego czy rosyjskiego. Dajcie znać, które tytuły przypadły wam do gustu.

Czasy i Gramatyka to tytuły, w których znajdziemy mnóstwo zdań do tłumaczenia z języka polskiego na język angielski. Książki w nowatorski sposób poprowadzą was przez najważniejsze konstrukcje czasowe i gramatyczne. Każda jednostka jest opatrzona dodatkowymi wskazówkami, które ułatwią nam tłumaczenie i przyswojenie materiału. Ogromnym plusem, według mnie, jest rozmieszczenie zadań na stronach. Po lewej stronie znajdują się zdania do tłumaczenia wraz z miejscem na wpisanie waszej propozycji, a po prawej stronie przedstawione są odpowiedzi. To idealne rozwiązanie dla osób uczących się w domu, ale też świetna opcja dla tych, którzy chcą powtórzyć czy utrwalić dany materiał.

W podobny sposób skonstruowana jest pozycja dotycząca jakże trudnego i rozległego tematu: Phrasal Verbs.

Koniecznie muszę wspomnieć o jeszcze dwóch tytułach, które polecam szczególnie maturzystom. „Matura z angielskiego. Środki językowe” to tytuł, który pomoże wam w powtórzeniu materiału do matury, zarówno tej pisemnej, jak i ustnej. W książce znajdziecie mnóstwo różnorodnych ćwiczeń, od mini dialogów, poprzez testy wyboru aż do tłumaczenia fragmentów zdań. Książka podzielona jest na dwie części, w zależności od poziomu egzaminu maturalnego: podstawowym lub rozszerzonym. Każda część składa się z 30 lekcji, które łatwo i przyjemnie możecie przerabiać samodzielnie w domu. Klucz do zadań znajduje się na końcu książki.

Sytuacje natomiast pomogą wam w przypomnieniu zwrotów i słówek przydatnych w różnych dialogach. Przykładowe sytuacje z książki to: u lekarza, w banku, na lotnisku, na rozmowie kwalifikacyjnej. Idealna dla osób przygotowujących się do matury ustnej. Zobaczcie jak wygląda przykładowy rozkład ćwiczeń w omówionych tytułach.

Przy nauce języków obcych warto także korzystać z mini pomocy – fantastycznie w takiej roli sprawdzają się zakładki z różnymi zagadnieniami: czasowniki nieregularne, sytuacje, zwroty czy czasy.

Podsumowując, zdecydowanie polecam tytuły Preston Publishing. Pamiętajcie, że w zależności od zaawansowania  języka, macie do wyboru różne poziomy niektórych tytułów. Książki Preston Publishing w przyjerzysty sposób przedstawiają zagadnienia gramatyczne, czy słowotwórcze. Mocną stroną są różnorodne ćwiczenia, a niezwykle przydatne wskazówki-notatki przy zagadnieniach sprawdzą się jako szybka powtórka materiału. Zakładki natomiast pozwolą wam na powtórzenie materiału nawet w autobusie, czy tramwaju. Są niewielkie i bardzo czytalne.

Mam nadzieję, że post wam się podoba. Koniecznie dajcie znać. Do usłyszenia!!!

W oczekiwaniu na wiosnę

Wiosna zaskoczyła nas bardzo niemalże letnimi temperaturami jednego pięknego weekendu i..tyle ją widzieliśmy. Przeganiam deszczowe, ponure i zimne dni słonecznym akcentem i czekam na wiosnę z utęstknieniem..

I tak sobie siedzę, czekając na wiosnę…

BUTY – PANTOFELEK 24.PL

SPODNIE – NONAME

Tea time

Mamy taki rodzinny zwyczaj, że podczas spacerów, które w okresie jesienno-zimowym przeważają u nas w weekendy, zatrzymujemy się w jakiejś restauracji lub barze na kawę lub herbatę. Staramy się wybierać miejsca klimatyczne i koniecznie z ładnym wiodkiem za oknem. Taka chwila z herbatą\kawą i pięknym rozciągającym się widokiem to uczta dla mojej duszy. Uwielbiam ten czas, spędzamy go powoli, nigdzie się nie spiesząc, tylko delektując smakiem herbaty lub kawy i wyciszając dzięki aurze panującej w lokalu i na zewnątrz. Ostatnio takie klimatyczne miejsce znaleźliśmy w Sopocie, tuż przy samym molo. Lokal jest piętrowy, nie zastanawialiśmy się czy zająć miejsca na dole czy na pierwszym piętrze. Możecie sobie wyobrazić jak piękny widok na sopockie molo i morze rozpozciera się z restauracji usytuowanej przy samej plaży. Raj dla oczu. Totalny chill.

Lubicie takie chwile spędzone z kubkiem kawy lub herbaty w ręku? Czy to w lokalu czy w domu w towarzystwie ulubionej książki bądź magazynu? Ja uwielbiam. Żałuję niestety, że zazwyczaj przytrafiają mi się w weekendy, chociaż staram się zafundować sobie taką chwilę relaksu jak najczęściej, również w tygodniu.

KOSZULA – RESERVED

NARZUTKA – ZARA

BRANSOLETKI – CHRYSALIS, TIMEANDMORE oraz PAUL HEWITT

Migawki z sopockiego molo

Wiosnę czuć już w powietrzu. Jak dobrze, że dni są już dłuższe, słońca trochę więcej, a dzięki temu nastroje bardziej pozytywne. Zbliża się czas weeekendowych wyjazdów. Razem z moimi chłopakami staramy się każdy ciepły, sprzyjający pogodowo weekend spędzić poza domem. Pomyślałam sobie, że skoro niemalże w każdy weekend wybieram się na rodzinny wyjazd w pobliskie okolice, mogłabym stworzyć serię postów z naszych wypadów. Trójmiasto zachwyciło mnie już dawno temu. Oczarowało na tyle, że zdecydowałam się tutaj przeprowadzić z rodzinnej Łodzi. Zaintrygowało tak mocno, że postanowiłam zapisać się na kurs przewodnicki po Trójmieście. Dzisiaj zapraszam Was na krótką, aczkolwiek bardzo klimatyczną podróż po sopockim molo.

Goodbye Winter

Czas pożegnać się z zimą, chociaż i ona ma w sobie dużo uroku. Nie tylko nad morzem potrafi pięknie zmienić krajobraz. Nie ukrywam, że lubię połączenie białego puchu i słońca. Niemniej tęsknię już za wiosną. Zimę pożegnałam stylizacją z wiosennym już płaszczem, pod który założyłam narzutkę. Dodatkowo opatuliłam się ciepłym szalem. Kozaki dopełniły całości. Klasycznym, casualowym lookiem oficjalnie żegnam zimowe klimaty, a przywołuję te wiosenne. Goodbye, Winter. Hello, Spring.

PŁASZCZ – MOHITO

BUTY – ZARA

SPODNIE – ZARA

BRANSOLETKI – CHRYSALIS, TIMEANDMORE oraz PAUL HEWITT

Na dobry początek

 

„Rozpoczynam swoją przygodę z blogowaniem. Wierzę, że będzie ona niesamowitą wycieczką po magicznym świecie życia.”
Tak napisałam 6 grudnia 2011 roku. Nie pomyliłam się ani trochę. Dziś 6 lutego 2017 roku wiem, że była to jedna z lepszych decyzji w moim życiu. Blogowanie stało się moją pasją. I choć powstało, by zabić wolny czas, przerodziło się w fascynującą przygodę.
Ale od początku.
W grudniu 2012 roku, kiedy zdecydowałam się założyć bloga, byłam w ciąży, która wymagała leżenia i nicnierobienia. Ze względu na to, że nie cierpię leniuchować, nudzić się i marnować czas na gapienie się w sufit, a uwielbiam ciągły ruch, nowe doświadczenia, czy po prostu zwyczajne zajęcia, które dla mnie są przyjemne, rzuciłam się w wir czytania książek. Założyłam bloga na blogspocie i przez długi czas czytałam powieści (co wciąż oczywiście robię) i pisałam recenzje. Przypuszczam, że studia filologiczne trochę pomogły mi w przelewaniu na papier własnych myśli. Spędzałam czas z ciekawymi lekturami, dzieliłam się swoimmi spostrzeżeniami na temat danego tytułu i odpoczywałam, bo tak nakazywał lekarz. Dość szybko zaczęłam współpracę z kilkoma portalami czytelniczymi i zatopiłam się w świecie książek.
Kiedy na świecie pojawił się mój synek, moja codzienność bardzo się zmieniła. Doba zaczęła się kurczyć. Czasu na czytanie i pisanie było coraz mniej. Niemniej jednak każdą wolną chwilę w miarę możliwości spędzałam z książką.
A potem. A potem, po ciąży postanowiłam zrzucić nadprogramowe kilogramy. Zainteresowałam się zdrowym odżywianiem. Zaczęłam eksperymentować w kuchni i w poszukiwaniu motywacji założyłam profil na Instagramie. Przygoda z Instagramem trwa do dziś. Nauczyła mnie bardzo dużo. Fit kuchnia, zdrowy styl życia stały się moją pasją. W ten sposób do swojej listy zainteresowań i prawdziwej pasji obok literatury wpisałam zdrowy styl życia.
Wraz ze spadkiem kilogramów pociążowych przyszła wymiana garderoby. Trendy zmieniają się non stop. A że przez kilka lat chodziłam w przysłowiowych jednych dresach, nie miałam wyjścia, musiałam poszukać, podpatrzeć co nowego, modnego, ciekawego i wygodnego pojawiło się na rynku modowym. Moje podróże z modą trwają nadal i mam nadzieję, że posty modowe, które Wam pokażę spodobają się Wam.
Mój blog rozwijał się przez wiele lat, włożyłam w niego bardzo dużo pracy i długo zastanawiałam się czy zostać na blogspocie czy przejść na własną domenę. Wprowadzenie się do własnego kąta zawsze chyba wiąże się z pewnym ryzykiem. Jestem jednak pełna dobrych myśli i mam nadzieję, że to nowe miejsce będzie wygodniejsze, bardziej przejrzyste i przypadnie Wam do gustu.
Miłego buszowania :*