Category

Książki

Category

Książki po angielsku ze słownikiem

Czytanie książek po angielsku to jedna z wielu szybkich metod poznawania jęzka obcego. Pomaga w nauce nowych słówek oraz zwrotów, dodatkowo wskzując użycie wybranego wyrazu w pełnym zdaniu oraz kontekście. To bardzo istotny element poszerzania wiedzy w zakresie leksyki w przypadku języka obcego. Nie wystarczy przecież znać tłumaczenia słówka, trzeba też umieć odpowiednio zastosować je w zdaniu. Idea książek po angielsku jest świetną metodą, pomagającą w rozwijaniu wielu umiejętności językowych.

Wydawnictwo ZE SŁOWNIKIEM – TUTAJ oferuje różnorakie powieści na różnych poziomach zaawansowania. Możecie wybrać książkę z odpowiednim poziomem i cieszyć się lekturą w pełni rozumiejąc tekst. Niewątpliwie napotkacie podczas lektury na pewne przeszkody związane z nowymi słówkami. Języki obce są tak niewiarygodnie rozbudowane, że jest to kwestia nieunikniona dla każdej osoby uczącej się języka obcego, bez względu na poziom zaawansowania. Książki po angielsku są tak skonstruowane, by czytanie było przyjemne. Na każdej stronie znajdują się wybrane wyrazy, które celowo wytłuszczono. Na marginesach tych samych stron znajdziecie tłumaczenie słówek. Wszysto podane jest w sposób bardzo czytelny, przejrzysty i niezmiernie pomocny. Sami zobaczcie – poniżej kilka przykładowych kartek z książek.

Książki opatrzone są słowniczkiem, który tutaj umieszczono na każdej stronie, dodając tłumaczenie wyrazu lub zwrotu na język polski. Bardzo pomocne jest wytłuszczenie wybranych wyrazów w tekście. To właśnie one są wyjaśniane na marginesie strony. Dzięki temu czytanie jest proste i przyjemne. Koniecznie zajrzyjcie na stronę wydawnictwa ZE SŁOWNIKIEM – TUTAJ i dajcie znać, czy znaleźliście jakieś ciekawe tytuły dla siebie.

Angielski w ćwiczeniach

Na rynku wydawniczym publikacji do nauki języków obcych, a w szczególności języka angielskiego jest ogrom. Pamiętam, jak dziś moje częste wizyty w księgarniach językowych w poszukiwaniu dobrych książek z ćwiczeniami do wykorzystania na zajęciach z angielskiego. Przeszukałam mnóstwo półek i znalazłam dużo świetnych tytułów, z których korzystam już dość długo. Choć wiele książek idealnie sprawdza się w toku nauczania do dnia dzisiejszego, lubię korzystać z nowszych publikacji językowych. Wnoszą one do lekcji nowy element. Ćwiczenia zawarte w różnych publikacjach często ulegają zmianom i są ukierunkowane tak, by spełniać wymogi programów nauczania. Jednym słowem, w takich książkach znajdziemy zupełnie inne ćwiczenia niż w tych sprzed kilku lat.

Dzisiaj chciałabym pokazać wam kilka propozycji wydawnictwa Preston Publishing. Ja koncentruję się jedynie na języku angielskim, z wiadomych przyczyn. Jeśli jednak interesuje was inny język, zajrzyjcie na stronę WWW WYDAWNICTWA – TUTAJ. Znajdziecie tam pozycje z języka niemieckiego, włoskiego, hiszpańskiego czy rosyjskiego. Dajcie znać, które tytuły przypadły wam do gustu.

Czasy i Gramatyka to tytuły, w których znajdziemy mnóstwo zdań do tłumaczenia z języka polskiego na język angielski. Książki w nowatorski sposób poprowadzą was przez najważniejsze konstrukcje czasowe i gramatyczne. Każda jednostka jest opatrzona dodatkowymi wskazówkami, które ułatwią nam tłumaczenie i przyswojenie materiału. Ogromnym plusem, według mnie, jest rozmieszczenie zadań na stronach. Po lewej stronie znajdują się zdania do tłumaczenia wraz z miejscem na wpisanie waszej propozycji, a po prawej stronie przedstawione są odpowiedzi. To idealne rozwiązanie dla osób uczących się w domu, ale też świetna opcja dla tych, którzy chcą powtórzyć czy utrwalić dany materiał.

W podobny sposób skonstruowana jest pozycja dotycząca jakże trudnego i rozległego tematu: Phrasal Verbs.

Koniecznie muszę wspomnieć o jeszcze dwóch tytułach, które polecam szczególnie maturzystom. „Matura z angielskiego. Środki językowe” to tytuł, który pomoże wam w powtórzeniu materiału do matury, zarówno tej pisemnej, jak i ustnej. W książce znajdziecie mnóstwo różnorodnych ćwiczeń, od mini dialogów, poprzez testy wyboru aż do tłumaczenia fragmentów zdań. Książka podzielona jest na dwie części, w zależności od poziomu egzaminu maturalnego: podstawowym lub rozszerzonym. Każda część składa się z 30 lekcji, które łatwo i przyjemnie możecie przerabiać samodzielnie w domu. Klucz do zadań znajduje się na końcu książki.

Sytuacje natomiast pomogą wam w przypomnieniu zwrotów i słówek przydatnych w różnych dialogach. Przykładowe sytuacje z książki to: u lekarza, w banku, na lotnisku, na rozmowie kwalifikacyjnej. Idealna dla osób przygotowujących się do matury ustnej. Zobaczcie jak wygląda przykładowy rozkład ćwiczeń w omówionych tytułach.

Przy nauce języków obcych warto także korzystać z mini pomocy – fantastycznie w takiej roli sprawdzają się zakładki z różnymi zagadnieniami: czasowniki nieregularne, sytuacje, zwroty czy czasy.

Podsumowując, zdecydowanie polecam tytuły Preston Publishing. Pamiętajcie, że w zależności od zaawansowania  języka, macie do wyboru różne poziomy niektórych tytułów. Książki Preston Publishing w przyjerzysty sposób przedstawiają zagadnienia gramatyczne, czy słowotwórcze. Mocną stroną są różnorodne ćwiczenia, a niezwykle przydatne wskazówki-notatki przy zagadnieniach sprawdzą się jako szybka powtórka materiału. Zakładki natomiast pozwolą wam na powtórzenie materiału nawet w autobusie, czy tramwaju. Są niewielkie i bardzo czytalne.

Mam nadzieję, że post wam się podoba. Koniecznie dajcie znać. Do usłyszenia!!!

Jedz brudniej i czuj się lepiej – Josh Axe

„Jedz brudniej” to szokujące zalecenie, szczególnie gdy pada z ust specjalisty medycznego. Okazuje się jednak, że dr Axe się nie przejęzyczył. Szczególnie jeśli dodamy: „Jedz brudniej, zadbaj o jelito”.
Jeżeli nigdy nie słyszałeś o jelicie nieszczelnym, mogłeś poświęcić całe lata na tropienie poszczególnych objawów czy dolegliwości, szukając pomocy u alergologa, kardiologa, reumatologa, endokrynologa, neurologa, czy nawet psychologa. Czy wszystkie te objawy mają się brać z jednego źródła? Czy rozwiązanie może być aż tak proste? A skoro zapadalność na te choroby wzrasta tak szybko i drastycznie, w jaki sposób możemy się chronić?
  • trzeba świadomie zapewnić sobie wielokrotne „mikroekspozycje” na brud, zawierający bakterie, wirusy i inne mikroorganizmy, które mogą działać jak naturalne szczepionki
  • wzmocnić i rozkrzewić pożyteczne bakterie, które nasz organizm utracił w zmasowanym ataku produktów antybakteryjnych na środowisko
  • bardziej świadomie podążać za rytmami przyrody i korzystać z uzdrawiającej mocy, która otacza nas na co dzień
O ile skutki jelita nieszczelnego mogą być wyniszczające, o tyle rozwiązania problemu są proste, niedrogie i szeroko dostępne, absolutnie w zasięgu każdego, kto czyta te słowa.

Dr Axe daje przejrzysty program postępowania, pozwalający odbudować integralność błony jelitowej oraz odzyskać energię i zdrowie dzięki odpowiedniej diecie i stylowi życia – program, który sprawdził się w przypadku setek jego pacjentów.

Musimy jeść brudniej…

 
***** 


Josh Axe – certyfikowany specjalista odżywiania, miłośnik zdrowego odżywiania, specjalista medycyny naturalnej oraz specjalista od zespołu nieszczelnego jelita w swojej książce „Jedz brudniej i czuj się lepiej” opisuje problem, który w ówczesnym świecie staje się coraz bardziej widoczny i który coraz częściej doświadczają mieszańcy naszej planety. Autor zwraca uwagę na coraz powszechniejszą dolegliwość zwaną jelitem nieszczelnym. Koniecznie muszę dodać, że książka ta nie jest jedynie przeznaczona dla osób, które chciałyby zgłębić swoją wiedzę związaną z poruszaną przez Josha Axe tematyce, ale także dla wszystkich osób zainteresowanych zdrowym odżywianiem i różnymi jego aspektami. Koncentrując się na głównym temacie, autor nie pomija ważnych kwestii związanych z odpowiednim odżywianiem i dietą, tak obecnie istotnymi w naszym życiu.
 
Książka rozpoczyna się przedstawioną przez lekarza historią choroby jego mamy, która w efekcie stosowania się do porad syna oraz wyznaczonej przez niego metody odżywiania z każdym dniem terapii odczuwa wyraźną poprawę stanu zdrowia, a co za tym idzie samopoczucia. Warto wspomnieć, iż tzw. case study stanowią dla autora książki podstawę do wielu badań i doświadczeń i są też niewątpliwie potwierdzeniem skuteczności jego metody. „Jedz brudniej” powstała w oparciu o szereg publikacji, które autor przestudiował, zdobywając odpowiednią wiedzę, a których tytuły umieszczono w obszernej bibliografii.
 
W „Jedz brudniej” czytelnik znajdzie odpowiedź na pytanie: co to jest jelito nieszczelne. Ponadto, znajdzie testy, dzięki którym może sam sprawdzić czy ewentualnie jego jelita narażone są na przykre dolegliwości lub na chorobę, a w przypadku pozytywnego wyniku, na który z pięciu opracowanych przez doktora typów. Pamiętać jednak należy, że wszelkie diagnozy należy skonsultować ze swoim lekarzem. Testy Josha Axa mają stanowić jedynie wskazówkę, którą można podążać. W publikacji znajdują się również informacje dotyczące tego, jak dzięki właściwemu, normalnemu jedzeniu można pomóc chorym jelitom. Co więcej, są tu także przepisy na różnego rodzaju dania, smoothies, a nawet naturalne kosmetyki, które można wykonać w domowych warunkach z ogólnie dostępnych składników.
 
Ponad 400 stron lektury, dzięki przystępnemu językowi i łatwemu przekazowi, czyta się niezwykle lekko i szybko. Książka wciągnęła mnie niesamowicie i pomimo tego, że dotyczy problemu medycznego, nie miałam kłopotów z przyswojeniem treści w niej zawartej. Autor zadbał o to, by opisywany problem był zrozumiały dla osób nie mających z medycyną i językiem medycznym nic wspólnego. Moim zdaniem „Jedz brudniej” to idealny poradnik dla tych, którzy chcą pogłębiać wiedzę w zakresie zdrowego odżywiania, bądź osób, które pragną poznać pomocne informacje lub poszerzyć wiedzę związaną z tematyką chorób jelita. Szczególnie przydatne są uwagi dotyczące zdrowych produktów i odpowiedniej diety, które mogą w znacznym stopniu pomóc zdrowiej żyć.

Silna i sexy – David Costa

„Silna i Sexy – taka pragnie być współczesna kobieta! Nie chuda, nie nadmiernie umięśniona ale też nie wiotka i bezradna. Współczesne kobiety pragną mocy i ta książka podpowie im, jak osiągnąć ten cel. Francuski trening dla zwykłych dziewczyn obala mit, że ciężarki są tylko dla mężczyzn i nie służą subtelnym liniom kobiecego ciała. Aby stać się silną i sexy nie potrzeba nadprzyrodzonych zdolności a jedynie konsekwencji i determinacji. Wiemy, że tego kobietom nie brakuje!
Trening siłowy to idealny sposób na uformowanie sylwetki według indywidualnych potrzeb, pozwalający jednocześnie na spożywanie większej liczby kalorii. Na każdej stronie tej książki trener personalny David Costa przekonuje, że zróżnicowany i odpowiednio dobrany trening siłowy jest Twoim najlepszym sprzymierzeńcem w dążeniu do uzyskania wymarzonej figury.
Po ukończeniu 12-tygodniowego programu możesz liczyć na widoczne zmiany. Będą to: zdrowszy duch, lepsza samoocena, dobra kondycja fizyczna, pełniejszy oddech, kształtne ciało (ale Twoje ciało, a nie uformowane według wydumanego wzorca!) i apetyt na wysiłek.
• Metoda Silna i sexy jest gwarancją skutecznego treningu. Pozwoli Ci zadbać o siebie, zapewnić sobie rozwój, lepiej się odżywiać, a przede wszystkim czerpać pełnymi garściami z życia, ruszać się, śmiać i tryskać energią!
• Ćwicząc metodą Silna i sexy, przejdziesz fizyczną ewolucję: zmienią się wymiary Twojego ciała, wyrzeźbisz sylwetkę, podkreślisz kształty, jednak przede wszystkim będziesz silniejsza mentalnie, polubisz wysiłek fizyczny, wyzwania i pokonywanie granic swoich możliwości. Będziesz z siebie dumna!
• Zerknij do środka i zobacz dlaczego tylko kobiet zaufało tej metodzie.”

 

 *****

„Silna i sexy” to książka stworzona przez trenera personalnego Davida Costę. Tytuł ten jest wyraźnie podzielony na kilka części. Początkowo autor przedstawia między innymi korzyści płynące z wykonywania treningu siłowego oraz opisuje zastosowaną w książce metodę treningów.

W głównej części książki David Costa proponuje 12 tygodniowy plan treningowy. Plan treningów jest szczegółowy i przedstawiony z niezwykłą starannością. Każde ćwiczenie opatrzone jest dokładnym opisem, z którego czytelnik dowiaduje się jak poprawnie przygotować się do ćwiczenia, jak je prawidłowo i bezpiecznie wykonać, oraz jak oddychać. Niekiedy autor podaje inny wariant ćwiczenia, który krótko objaśnia. Niewątpliwie każdy, kto dopiero rozpoczyna swoją przygodę z treningami siłowymi znajdzie w tej publikacji wiele cennych wskazówek i przede wszystkim pozna zasady właściwego wykonywania ćwiczeń. Dodatkowym ułatwieniem, poza pomocnymi opisami ćwiczeń, są fotografie prezentujące odpowiednie ułożenie sylwetki w danym ćwiczeniu.

Warto wspomnieć, że plan treningowy cechuje się odpowiednio dobraną intensywnością. Początkowe zestawy ćwiczeń mają wprowadzić trenującego w rytm ćwiczeń oraz przygotować kolejnych, trudniejszych zadań. Autor na początkowe treningi wybrał treningi angażujące całe ciało. W następnym etapie proponuje treningi HIIT oraz crossfit, wymagające precyzji oraz dużej intensywności oraz pomagające spalić tkankę tłuszczową. Na każdy trening składa się 12 ćwiczeń, które niekoniecznie są nowatorskie, ale wykonywane w odpowiednim zestawieniu idealnie spełnią swoje zadanie. Treningi z pewnością spodobają się zarówno osobom początkującym, jak i średnio zaawansowanym.

Ostatni rozdział książki poświęcony został zdrowemu odżywianiu. Autor stara się przekonać czytelnika do zmiany nawyków żywieniowych. W tej części „Silnej i sexy” odnajdziemy kilka ciekawych przepisów, wraz ze zdjęciem potrawy oraz uwagą autora.

„Silna i sexy” to świetny , niezwykle dopracowany poradnik dotyczący treningów siłowych. Osoby poszukujące wskazówek o tym, jak rozpocząć przygodę z ciężarami, jak poprawnie wykonywać ćwiczenia i jak je urozmaicać z pewnością nie zawiodą się na tym tytule. Gotowy 12 tygodniowy plan treningowy może okazać się idealnym pierwszym krokiem w kierunku treningów siłowych. Dodatkowym atutem książki są cenne uwagi dotyczące zalet płynących z treningu siłowego, ciała oraz poprawienia wydajności treningów. Idealnym zakończeniem „Silnej i sexy” jest zbiór najważniejszych zasad zdrowego odżywiania połączony z kilkoma prostymi i smacznymi przepisami. Polecam zarówno dla osób początkujących, jak i średnio zaawansowanych.

Nieprzekraczalna granica (Pułapka uczuć #2) – Colleen Hoover

Granica miłości
„Hopeless” i „Pułapka uczuć” to dwa tytuły, które niewątpliwie zna każda wielbicielka nurtu New Adult. Dzięki wyjątkowym bohaterom oraz ich wzruszającym historiom Colleen Hoover z pewnością zyskała sobie niemałe grono fanów na całym świecie. Wyciskające łzy opowieści dotyczące młodych bohaterów autorka z niekłamaną łatwością przelewa na papier, a zarówno jej styl pisania, jak i wątki przedstawiane przez nią w powieściach przyciągają kolejnych miłośników książek. I ja do tego zacnego grona należę. Z wielkim zniecierpliwieniem oczekiwałam na dalsze losy Willa i Layken. „Pułapka uczuć” pochłonęła mnie bez reszty, a historia dwójki bohaterów mocno wzruszyła. „Nieprzekraczalna granica” spełniła moje oczekiwania i okazała się godną kontynuacją.
Layken i Will to bohaterowie, których los nie oszczędzał. Sporo przeszli jeszcze zanim zaczęli się spotykać, a i ich związek do łatwych nie należy. Okrutności losu ich połączyły, a relacje pomiędzy najważniejszymi postaciami „Pułapki uczuć” dość szybko zaczęły nabierać kolorów. Zakazana miłość nie jest łatwa. Tragedia rodzinna Layken jest dla dziewczyny wielkim ciosem. Kiedy już wszystko zaczyna się układać, w życiu Willa pojawia się jego dawna miłość. Nietrudno odgadnąć, że sprawy ponownie się komplikują. Jak potoczy się los nauczyciela i jego uczennicy? Czy uczucie, które zrodziło się pomiędzy nimi przezwycięży wszelkie trudności, a oni znajdą u swojego boku szczęście?
Colleen Hoover ma niebywały talent do pisania. Jej pióro jest lekkie, powieści autorki czyta się jednym tchem i świetnie się przy nich relaksuje. „Nieprzekraczalna granica” tylko potwierdza tę regułę. W „Pułapce uczuć” narratorem jest Layken, tutaj historia przedstawiona jest oczami Willa. To świetny pomysł dzięki któremu autorka stworzyła pewne urozmaicenie. To również doskonały moment, by poznać świat i jego postrzeganie przez główną męską postać w powieści. I dodatkowo okazja, by wykreować portret bohatera wspierany samymi jego przemyśleniami i zawirowaniami, które mają miejsce w jego głowie.

To prawda, że fabuła „Pułapki uczuć” nie jest żadną nowością. Takich historii było już wiele na rynku na wydawniczym. Nikt jednak lepiej niż Colleen Hoover nie opisywał emocji bohaterów. Nikt nie używał słowa w sposób tak doskonały, jak autorka „Hopeless”. Jeśli planujecie lekturę „Nieprzekraczalnej granicy”, nie zapomnijcie o chusteczkach. To powieść rozdzierająca serce, podobnie jak jej poprzedniczka. Polecam gorąco!

What Katie Ate. Prosta kuchnia w dobrym stylu – Katie Quinn Davis

Kuchnia Katie Quinn Davies, autorki cieszącego się niezwykłą popularnością bloga, jest nieskomplikowana, sezonowa, a przepisy, które prezentuje w swojej pierwszej książce idealnie się nadają na wspólne biesiadowanie z przyjaciółmi czy rodzinny obiad. Prawdziwa uczta dla zmysłów.
Tytuł: What Katie Ate. Prosta kuchnia w dobrym stylu
Tytuł oryginalny: What Katie Ate. Recipes and other Bits & Bobs
Autor:  Katie Quinn Davis
Wydawnictwo: Buchmann
Liczba stron: 298
Data premiery: 2014
Moja ocena: 6/6
Na talerzu
Macie ochotę na odrobinę szaleństwa w kuchni? A może chcecie poznać przepis na tradycyjne danie? Leży przede mną książka zawierająca ciekawe przepisy na różnorakie dania.  „What Katie ate. Prosta kuchnia w dobrym stylu” to publikacja, w której Katie Quinn Davis zebrała swoje receptury sprawdzone w kuchni. Katie Davis to autorka bardzo popularnego bloga, na którym zamieszczała swoje przepisy, a z czasem zapragnęła umieścić niektóre z nich w książce. Dodam, że nie jest to zwyczajna książka kucharska. Swoją niezwykłość zawdzięcza nie tylko fantastycznym pomysłom na posiłki, ale przede wszystkim szacie graficznej.
Bardzo lubię eksperymentować w kuchni. Mogłabym spędzać w niej większość swojego wolnego czasu. Kulinarne cudo, które mam przed sobą z pewnością pozwoli mi na zrealizowanie mojego marzenia choćby po części. Książka została podzielona na kilka rozdziałów. I tak, znajdziemy tutaj przepisy na śniadania, lunche, kanapeczki, obiady, sałatki, czy desery.
Każdy przepis opatrzony jest w niezbędne informacje, wśród których są składniki, dokładna instrukcja wykonania potrawy oraz fotografie pyszności. Przepisy są proste, co ważne, składniki ogólnie dostępne, instrukcje klarownie sformułowane. Cóż więcej wymagać od książki kucharskiej?
Korzystając z jasnych instrukcji zawartych w książce możemy spróbować swoich sił w kuchni i sporządzić wybrane dania. Wybór przepisów jest naprawdę ogromny. Począwszy od smoothie, duszonej fasolki, poprzez uszka z pieczonymi pomidorami, wietnamską sałatkę z chrupiącym boczkiem, minibabeczki z wołowiną i bekonem i paszteciki z wieprzowiną, jabłkiem i pistacjami aż po francuskie babeczki z malinami, bezowe całuski i tort czekoladowy.
Poszukujecie doskonałego przepisu na pyszne danie? W „What Katie ate. Prostej kuchni w dobrym stylu” znajdziecie wiele pysznych różności. Jeśli pragniecie skosztować czegoś bardziej wyszukanego to może skusicie się na wołowinę curry w stylu retro, pizzę z salsą verde lub cannelloni z kurczakiem, pieczarkami i orzechami włoskimi. A może marzy wam się pyszny deser? Co powiecie na tartę rabarbarową, lody z truskawkami lub florentynki migdałowo-wiśniowe? W tej książce każdy znajdzie dla siebie coś pysznego. Polecam!

Losing hope (Hopeless #2) – Colleen Hoover

„Hopeless” inaczej
Colleen Hoover posiada niewątpliwie dar przekazywania najważniejszych wartości w życiu człowieka. W powieści „Hopeless” skupia się na miłości, którą przedstawia w sposób zupełnie nowatorski, zupełnie inny, ale taki który trafia do serca czytelnika i mało tego pozostawia w nim ślad. Miłość widziana oczami Colleen Hoover jest niezwykła, maksymalnie odbiega od przesłodzonych wątków znanych nam z literatury młodzieżowej bądź dostępnej na rynku literatury New Adult. Colleen Hoover robi to inaczej i tym mnie zafascynowała. Nic więc dziwnego, że kiedy w księgarniach pojawiła się druga część serii, skakałam z radości niemalże pod sufit. „Losing hope” bardzo mnie zaskoczyło. Dlaczego?

Fabuła „Hopeless” i „Losing hope” początkowo nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych powieści młodzieżowych. Z czasem jednak zaskakuje coraz bardziej i niesamowicie wciąga. „Hopeless” czyta się jednym tchem, wydarzenia bombardują z wielką siłą. Z każdym szczegółem historii Sky byłam coraz bardziej zaskoczona, a każdy nowy element uderzał we mnie z ogromną siłą. Taka jest właśnie „Hopeless”. Inaczej jest w „Losing hope” – tutaj narratorem jest Dean, który przedstawia czytelnikowi znaną już historię, jednak ze swojego punktu widzenia. Czytając kolejne strony powieści, znamy już przebieg wydarzeń, wiemy co za chwilę nastąpi. Dlatego też niektórzy mogą powieść traktować jako nużącą. Ja odebrałam ją jako doskonałe uzupełnienie pierwszego tomu. „Hopeless” i „Losing hope” świetnie się wzajemnie uzupełniają.

Bohaterowie cyklu, a szczególnie stworzona przez autorkę postać Sky zasługują na ogromne brawa. Sky została wykreowana idealnie: bardzo ludzko – popełnia błędy, nie jest laleczką odgrywającą jakąś wyznaczoną rolę – i świadomie – autorka skupiła sie również na psychologicznym aspekcie tej postaci, co bardzo mi się podoba. Dean to facet, który w „Losing hope” jest zupełnie inny niż w „Hopeless”. Okazuje się, że jest wrażliwym i miłym chłopakiem
W „Losing hope” mamy okazję poznać lepiej wątek dotyczący Les – bliźniaczej siostry Holdera. Ponadto, przy tej sposobności pojawia się jedyny nowy aspekt w powieści – listy. Listy, które Dean pisze do siostry tuż po jej śmierci. Czytelnik ma szansę je przeczytać. Przyznam, że to bardzo ciekawy zabieg, który jako jedyny nieznany czytelnikowi element powieści może tylko wzbudzać zainteresowanie i niewątpliwie na swój sposób urozmaicić lekturę.
Amerykańska powieściopisarka stanęła na wysokości zadania i stworzyła świetną powieść, która nie tylko opisuje piękno miłości i przyjaźni. To książka, w której pojawia się bardzo trudny temat, żal, smutek i cała gama innych emocji. W „Losing hope” brak dynamiki, ale jest to powieść specyficzna stanowiąca dopełnienie pierwszej części. Polecam bez wahania.

Hopeless – Colleen Hoover

Colleen Hoover posiada niewątpliwie dar przekazywania najważniejszych wartości w życiu człowieka. W powieści „Hopeless” skupia się na miłości, którą przedstawia w sposób zupełnie nowatorski, zupełnie inny, ale taki który trafia do serca czytelnika i mało tego pozostawia w nim ślad. Miłość widziana oczami Colleen Hoover jest niezwykła, maksymalnie odbiega od przesłodzonych wątków znanych nam z literatury młodzieżowej bądź dostępnej na rynku literatury New Adult. Colleen Hoover robi to inaczej. 

To niezwykłe stadium miłości Sky, Six, Deana. Gdzieś w głębi pojawia się Hope. Niesamowite uczucia, nie tylko te teraźniejsze, ale także przeszłe, zaczynają powoli się ujawniać. Na światło dzienne wychodzą też wspomnienia z dziecięcych lat. I nagle wszystko zaczyna do siebie pasować. „Hopeless” to naprawdę intrygująca lektura pełna niespodzianek. Niespodzianek, które w rzeczywistym świecie wyglądają na bardzo zdradliwe i wręcz nieproszone. 

Bohaterką „Hopeless” jest Sky – nastolatka, która swoim zachowaniem oraz przyzwyczajeniami różni się od innych typowych dziewcząt w jej wieku. Nie ma telefonu komórkowego, ani konta na Facebooku. W jej domu brakuje również odbiornika telewizyjnego i komputera. Sky uczy się w domu, pomaga jej Karen – matka, Która ma sztywne spojrzenie na wszelkie nowości techniczne i sprzęt, którym posługują się rówieśnicy Sky. Dziewczyna jest już przyzwyczajona do poglądów matki i nie przeszkadza jej brak komórki, telewizora czy komputera. Doskonale radzi sobie bez nich, zastępując spędzanie czasu przed odbiornikiem czytaniem książek i bieganiem. Ostatni rok nauki Sky chce jednak spędzić w normalnej szkole. We wszystkich decyzjach wspierana przez Six, wieczną przyjaciółkę, Sky przekonuje mamę o słuszności swojej decyzji. Dziewczyna nie przewidziała jednak pewnej sytuacji, która zmieni jej życie o 180 stopni.

Dean Holder. Tak, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że to historia jakich wiele – tak się przynajmniej zapowiada. Nastolatka poznaje pewnego przystojniaka, po pierwszej wymianie spojrzeń obydwoje wiedzą już, że to miłość od pierwszego wejrzenia i na całe życie. I ja spodziewałam się takiej opowieści – nic zaskakującego, a wręcz przeciwnie, kolejna nużąca historia o miłości. Otrzymałam jednak powieść, która kryje w sobie znacznie więcej niż emocje rozwijające sie pomiędzy dwojgiem ludzi. Ta historia sięga znacznie głębiej, w zakamarki duszy głównych postaci, w ich podświadomość i dotyczy ran z dziecinnych lat skrzętnie ukrytych. 

Fabuła „Hopeless” początkowo nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych powieści młodzieżowych. Z czasem jednak zaskakuje coraz bardziej i niesamowicie wciąga. Książkę czyta się jednym tchem, wydarzenia bombardują z wielką siłą. Z każdym szczegółem historii Sky byłam coraz bardziej zaskoczona, a każdy nowy element uderzał we mnie z ogromną siłą. Taka jest właśnie „Hopeless”. Bohaterowie, a szczególnie stworzona przez autorkę postać Sky zasługują na ogromne brawa. Sky została wykreowana idealnie: bardzo ludzko – popełnia błędy, nie jest laleczką odgrywającą jakąś wyznaczoną rolę – i świadomie – autorka skupiła sie również na psychologicznym aspekcie tej postaci, co bardzo mi się podoba. 

Amerykańska powieściopisarka stanęła na wysokości zadania i stworzyła świetną powieść, która nie tylko opisuje piękno miłości i przyjaźni. To książka, w której pojawia się bardzo trudny temat, żal, smutek i cała gama innych emocji. „Hopeless” cechuje również doskonale dopasowany do sytuacji humor. Polecam bez wahania i czekam niecierpliwie na kontynuację, która na rynku wydawniczym pojawi się na początku 2015 roku.

Dziesięć płytkich oddechów – K.A.Tucker

Główną bohaterką i narratorką „Dziesięciu płytkich oddechów” jest Kacey. Dziewczyna w wypadku samochodowym, w którym sama bierze udział, traci rodziców, przyjaciółkę oraz chłopaka. Sama wychodzi z tragedii cała. Nie potrafi się jednak pogodzić z losem, jaki jej się przytrafił i rzuca się w wir imprezowania, topiąc wspomnienia i przemyślenia w alkoholu i seksie, łudząc się, że te pozwolą jej przetrwać i uporać się z własnymi emocjami. Pewnego dnia następuje przełom i Kacey pakuje się wraz z młodszą siostrą Livie i wyjeżdża do Miami. Siostry wynajmują mieszkanie, Kacey podejmuje nowe wyzwanie – znajduje pracę, a Livie zapisuje się do szkoły. Na swojej drodze poznają przesympatyczną sąsiadkę Storm i jej córeczkę Mię. Pojawia sie też sąsiad Trent. Wszystko zaczyna się wreszcie układać. Czy Kacey i Livia będą w końcu żyły zwyczajnym życiem?
Fani gatunku New adult z pewnością wiedzą, że pod przykrywką uczucia pomiędzy nastolatką i przystojniakiem w powieści pojawi sie jakiś głębszy temat. Tak też jest w przypadku „Dzisięciu płytkich oddechów”. Wstrząsający wypadek i śmierć bliskich to na początek mocne informacje dla czytelnika. Kolejne strony powieści nei zapowiadają jednak niczego wielkiego. Jednak kiedy akcja zacznie się już rozkręcać, każda następna strona zaserwuje czytelnikowi nowy wachlarz emocji. Powieść pochłania się bardzo szybko, a to za sprawą szybkiego rozwoju wydarzeń przepełnionego zaskakującymi faktami z życia bohaterów. Nie sposób odłożyć powieści na bok, dopóki nie pozna się kolejnych szczegółów.

Powieść K. A. Tucker okazała się dla mnie niesamowitym zaskoczeniem. Zagwarantowała mi naprawdę wiele wrażeń. Od smutku, poprzez zaskoczenie, aż po nadzieję. Momentami historia Kacey była nawet szokująca, kiedy indziej wywoływała moje łzy. Niesamowita mieszanka. Nie żałuję ani jednej chwili spędzonej z książką i jestem niezwykle ciekawa kontynuacji. W serii pojawiły się w języku polskim tomy pierwszy i drugi („Jedno małe kłamstwo”), w wersji oryginalnej cykl składa się z kolejnych trzech tomów: „Four Seconds to Lose”, Five Ways to Fall”, „In Her Wake”.
„Dziesięć płytkich oddechów” to nie romans dla nastolatków, a świetnie poprowadzona historia koncentrująca się na zespole stresu pourazowego i związanymi z nim emocjami. W powieści poruszony zostaje także temat alkoholu i prowadzenia samochodu. W sposób bardzo obrazowy, ale też delikatny autorka przedstawia konsekwencje jazdy po spożyciu alkoholu. Śmierć kilku osób i życie ocalałych po wypadku. Zniszczenia jakie to wydarzenie powoduje w sercach Kacey i Livie są ogromne. Huśtawka emocjonalna związana z wypadkiem, zadręczaniem siebie samego, obwinianiem, żalem po utracie ukochanych oddaje tylko częściowo ogrom tragedii. K.A. Tucker prowadzi czytelnika przez wszystkie etapy stresu pourazowego pomagając zrozumieć jego mechanizm. To bardzo wartościowy tytuł, który warto przeczytać.
Seria „Dziesięć płytkich oddechów”
1. Dziesięć płytkich oddechów
2. Jedno małe kłamstwo
3. Four Seconds to Lose
4. Five Ways to Fall
5.
In Her Wake

Zamień chemię na jedzenie – Julita Bator

Książka, która nie zawiera chemii ani polepszaczy smaku!

Co to znaczy zdrowo się odżywiać? Zacznij od unikania chemicznych dodatków. Nie tylko nie są potrzebne, one szkodzą! Jednego czekoladowego batona można przegryźć bez obaw, ale rozmaite barwniki, słodziki, wzmacniacze smaku i aromaty zjedzone także w płatkach śniadaniowych, w domowej(!) zupie czy lodach sumują się. I rujnują twoje zdrowie. Są przyczyną alergii, niestrawności, złego samopoczucia, a być może także zespołu ADHD.
Niewiele przeprowadzono rzetelnych badań dotyczących sztucznych dodatków do żywności. Julita Bator weryfikuje dane od producentów. Ponieważ dzieci autorki wykazują silną alergię na „polepszacze” i konserwanty musiała zmienić styl odżywiania się i życia całej rodziny. Od czterech lat próbuje, nie wydając dużych sum na kupowanie wyłącznie ekologicznych produktów, żyć bez „chemii”. Jej książka może być dla nas przewodnikiem po kuchni, która pachnie tak, jak jedzenie pamiętane z naszego dzieciństwa.

W dwudziestu rozdziałach udziela porad, jak unikać szkodliwej żywności, ale także jakie naczynia stosować w kuchni, jak przemycać wartościowe produkty w potrawach. Podaje 81 przepisów, które przywracają polskiej kuchni dawną, utraconą przed laty świetność.

___________
„Zamień chemię na jedzenie” autorstwa Julity Bator to tytuł, który zdobył popularność już w roku 2013 roku, kiedy został wydany. Autorką jest mama trójki dzieci, które w swoich najwcześniejszych latach przeżyły wiele chorób, borykały się z problemami zdrowotnymi i nawracającymi przeziębieniami. Jako mama, pani Julita zaczęła szukać przyczyny słabej odporności swoich pociech i po pewnym czasie wiedziała już, że zdrowa żywność pozbawiona chemii może zdziałać wiele. Tak powstała ta książka. Książka, w której autorka spisała swoje spostrzeżenia i zdobytą wiedzą w zakresie zdrowej żywności niezawierającej chemii.
Julita Bator spisała swoje spostrzeżenia, dzieląc się swoją wiedzą zdobytą dzięki zapoznaniu się w ogromną ilością publikacji i testowaniu jej w życiu codziennym. W książce „Zamień chemię na jedzenie” w sposób wyjątkowo zrozumiały wyjaśnia jak poprawić jakość spożywanego przez nas pokarmu, co i jak wybierać, na co zwrócić uwagę, i jak jeść zdrowo.
Autorka w swojej pierwszej publikacji proponuje i radzi jak sporządzić zdrowe zamienniki produktów oferowanych na rynku. I tak na przykład dowiemy się co używać zamiast cukru, gotowych kostek rosołowych lub przetworów sklepowych. Książka zawiera aż 83 przepisy, według których możemy samodzielnie wykonać zdrowy zamiennik. Przepisy charakteryzuje prostota i  jasna formuła, co niewątpliwie ułatwi nam zadanie do wykonania w kuchni.

Książka podzielona jest na rozdziały względem określonego tematu  i dotyczy różnych grup żywności. Nie ma problemu w odnalezieniu się w książce, w każdej chwili można otworzyć ja na spisie treści i wyszukać pożądany temat. Na końcu książki znajdziemy alfabetycznie ułożony indeks nazw oraz tabelę szkodliwych lub potencjalnie szkodliwych dodatków do żywności. To tutaj odnajdziemy informacje związane z ewentualnie wątpliwymi składnikami chemicznymi w pokarmie.
Książka opatrzona jest w listy produktów, które kupuje sama autorka, produkty przetestowane, sprawdzone. Bez wahania możemy się im przyjrzeć i wprowadzić do swojej kuchni. Ten tytuł to nie tylko lektura na jeden wieczór, to książka, do której będziemy wracać co chwilę. By znaleźć potrzebne informacje czy odpowiedzi, by zgłębić temat zdrowego odżywiania i chemii w naszym pożywieniu, by wreszcie zdecydować się na pewne kroki  ku lepszemu żywieniu.