Granica miłości
„Hopeless” i „Pułapka uczuć” to dwa tytuły, które niewątpliwie zna każda wielbicielka nurtu New Adult. Dzięki wyjątkowym bohaterom oraz ich wzruszającym historiom Colleen Hoover z pewnością zyskała sobie niemałe grono fanów na całym świecie. Wyciskające łzy opowieści dotyczące młodych bohaterów autorka z niekłamaną łatwością przelewa na papier, a zarówno jej styl pisania, jak i wątki przedstawiane przez nią w powieściach przyciągają kolejnych miłośników książek. I ja do tego zacnego grona należę. Z wielkim zniecierpliwieniem oczekiwałam na dalsze losy Willa i Layken. „Pułapka uczuć” pochłonęła mnie bez reszty, a historia dwójki bohaterów mocno wzruszyła. „Nieprzekraczalna granica” spełniła moje oczekiwania i okazała się godną kontynuacją.
Layken i Will to bohaterowie, których los nie oszczędzał. Sporo przeszli jeszcze zanim zaczęli się spotykać, a i ich związek do łatwych nie należy. Okrutności losu ich połączyły, a relacje pomiędzy najważniejszymi postaciami „Pułapki uczuć” dość szybko zaczęły nabierać kolorów. Zakazana miłość nie jest łatwa. Tragedia rodzinna Layken jest dla dziewczyny wielkim ciosem. Kiedy już wszystko zaczyna się układać, w życiu Willa pojawia się jego dawna miłość. Nietrudno odgadnąć, że sprawy ponownie się komplikują. Jak potoczy się los nauczyciela i jego uczennicy? Czy uczucie, które zrodziło się pomiędzy nimi przezwycięży wszelkie trudności, a oni znajdą u swojego boku szczęście?
Colleen Hoover ma niebywały talent do pisania. Jej pióro jest lekkie, powieści autorki czyta się jednym tchem i świetnie się przy nich relaksuje. „Nieprzekraczalna granica” tylko potwierdza tę regułę. W „Pułapce uczuć” narratorem jest Layken, tutaj historia przedstawiona jest oczami Willa. To świetny pomysł dzięki któremu autorka stworzyła pewne urozmaicenie. To również doskonały moment, by poznać świat i jego postrzeganie przez główną męską postać w powieści. I dodatkowo okazja, by wykreować portret bohatera wspierany samymi jego przemyśleniami i zawirowaniami, które mają miejsce w jego głowie.

To prawda, że fabuła „Pułapki uczuć” nie jest żadną nowością. Takich historii było już wiele na rynku na wydawniczym. Nikt jednak lepiej niż Colleen Hoover nie opisywał emocji bohaterów. Nikt nie używał słowa w sposób tak doskonały, jak autorka „Hopeless”. Jeśli planujecie lekturę „Nieprzekraczalnej granicy”, nie zapomnijcie o chusteczkach. To powieść rozdzierająca serce, podobnie jak jej poprzedniczka. Polecam gorąco!

Author

10 komentarzy

  1. Wiem, że muszę, to przeczytać. Jednak, przy pierwszej części chusteczki nie były mi potrzebne i pewnie teraz też nie będą.
    Dla mnie, książki Hoover, są przeciętne i uczuć jakoś fenomenalnie nie opisuje. Mimo, to dobrze się czyta.

    wachajac-ksiazki.blogspot.com

  2. Wiem, że muszę, to przeczytać. Jednak, przy pierwszej części chusteczki nie były mi potrzebne i pewnie teraz też nie będą.
    Dla mnie, książki Hoover, są przeciętne i uczuć jakoś fenomenalnie nie opisuje. Mimo, to dobrze się czyta.

    wachajac-ksiazki.blogspot.com

  3. Wiem, że muszę, to przeczytać. Jednak, przy pierwszej części chusteczki nie były mi potrzebne i pewnie teraz też nie będą.
    Dla mnie, książki Hoover, są przeciętne i uczuć jakoś fenomenalnie nie opisuje. Mimo, to dobrze się czyta.

    wachajac-ksiazki.blogspot.com

  4. Coraz bardziej lubię tę autorkę. 🙂 Wszystkie wydane w Polsce jej książki mam już za sobą, więc pewnie niedługo zacznę czytać kolejne w oryginale, bo przeczuwam nadchodzący niedosyt Colleen Hoover. 😉

  5. Dla mnie to drugi był nieco słabszy niż pierwszy, ale i tak na brak emocji nie narzekałam – jak to u Hoover 🙂

  6. Przeczytałam zaraz po tomie pierwszym tej serii. Colleen Hoover czyta się ciekawie, nie należy ona jednak do grona moich ulubionych pisarzy. Tutaj ceniłam sobie perspektywę Willa na to wszystko, co się działo – w tomie drugim i poprzez wspomnienia także w tomie pierwszym.

Write A Comment